Logo korczak

Patron Ośrodka

Janusz Korczak (wł. Henryk Goldszmit) urodził się w Warszawie 22 lipca 1878 lub 1879 roku w żydowskiej rodzinie, jako syn adwokata Józefa Goldszmita i Cecylii z domu Gębickiej.

Dzieciństwo i edukacja

Dzieciństwo spędził w Warszawie i tam chodził do szkół. Od połowy lat 80 Korczak uczęszczał do szkoły początkowej Augustyna Szmurły przy ulicy Freta, a następnie w 1891 rozpoczął naukę w ośmioklasowym VII Rządowym Gimnazjum Męskim mieszczącym się tamtym czasie w wynajmowanej kamienicy Karola Mintera przy ul. Brukowej 16. W 1898 zdał maturę i rozpoczął studia na Wydziale Lekarskim Cesarskiego Uniwersytetu w Warszawie, na którym studiował sześć lat. 23 marca 1905 r. otrzymał dyplom lekarza.

Pierwszy budynek SOSW Mława

Doktor Janusz Korczak

W czerwcu 1905 został powołany do armii rosyjskiej w wojnie rosyjsko-japońskiej i wyjechał na Daleki Wschód, gdzie jako lekarz służył w pociągu sanitarnym. Pod koniec marca 1906 wrócił do Warszawy. W latach 1905–1912 pracował jako pediatra w Szpitalu dla Dzieci im. Bersohnów i Baumanów. Janusz Korczak w tym szpitalu świadczył pomoc chorym w każdej chwili. Swoje obowiązki wypełniał bardzo ofiarnie. Prowadził również prywatną praktykę lekarską. Od ubogich pacjentów nie pobierał wynagrodzenia, zaś od zamożnych nie wahał się zażądać wysokich honorariów Wciąż podnosił swoje kwalifikacje, często bywał za granicą, m. in. w Berlinie i Paryżu. W 1911 roku Korczak postanowił, że nie założy własnej rodziny, ponieważ wszystkie dzieci, które leczył lub wychowywał, uważał za własne. Po wybuchu I wojny światowej został powołany do armii rosyjskiej. W latach 1914–1917 był młodszym ordynatorem szpitala dywizyjnego. W 1917 był lekarzem w przytułkach dla dzieci pod Kijowem. W połowie 1918 Korczak wrócił do Warszawy.

Działalność literacka

Janusz Korczak zapisał się w pamięci potomnych przede wszystkim jako autor wielu powieści, publikacji i wypowiedzi radiowych. Do dziś uznaniem cieszą się napisane przez niego książki dla dzieci: „Król Maciuś I”, „Król Maciuś na Bezludnej Wyspie”, „Bankructwo małego Dżeka”, „Kajtuś Czarodziej”. 9 października 1926 Janusz Korczak opracował pierwszy numer „Małego Przeglądu”. Pismo to tworzone było z autentycznych listów i materiałów nadsyłanych przez dzieci i młodzież.

Budynek SOSW Mława
Budynek SOSW Mława

Działalność społeczna

  • Członek Towarzystwa Kolonii Letnich;
  • Wychowawca bezpłatny na koloniach dla chłopców żydowskich ("Michałówka");
  • Bezpłatny wychowawca obozu dla chłopców chrześcijańskich ("Wilhelmówka");
  • Działacz w bezpłatnych czytelniach Warszawskiego Towarzystwa Dobroczynności;
  • Członek Warszawskiego Towarzystwa Higienicznego;
  • Członek Towarzystwa "Pomoc dla Sierot";
  • Członek komisji budowy gmachu Domu Sierot;
  • Współpracownik V Oddziału Towarzystwa Kultury Polskiej.

Janusz Korczak – Niezwykły Pedagog

Janusz Korczak nieustannie podkreślał, że dziecko w żadnym momencie swojego życia nie może być przedmiotem manipulacji świata dorosłych. Dorośli nie chcą dopuszczać dzieci do spraw codziennych, tłumacząc, że dzieci są zbyt małe i niedoświadczone. Ale według Korczaka dziecko to samoistna jednostka, która zasługuje na szacunek i przestrzeganie jej praw. Stary Doktor, który cenił wartości: sprawiedliwość, szacunek, godność, piękno, prawdę i miłość do bliźniego, apelował do wychowawców, aby zatroszczyli się o podstawowe prawa dziecka.

Podstawowe Prawa Dziecka wg Janusza Korczaka:

  • prawo do radości
  • prawo do wyrażania swoich myśli i uczuć
  • prawo do szacunku
  • prawo do nauki poprzez zabawę
  • prawo do niepowodzeń i łez
  • prawo do własności
  • prawo do bycia sobą
  • prawo do niewiedzy
  • prawo do upadków
  • prawo do tajemnicy

Dom Sierot

Razem ze Stefanią Wilczyńską założył i prowadził w latach 1912–1942 Dom Sierot – dla dzieci żydowskich w Warszawie. Siedziba Domu Sierot znajdowała się przy ulicy Krochmalnej 92. W 1921 roku powstała filia Domu Sierot „Różyczka” w Wawrze, w której organizowano kolonie dla dzieci Domu Sierot i innych sierocińców warszawskich. Domy Sierot realizowały nowatorską koncepcję samorządnej społeczności, z własnymi instytucjami – jak sejm, sąd, gazeta, system dyżurów, opieka dzieci nad dziećmi, notariat, kasa pożyczkowa, kluby sportowe, kółko organizacji „pożytecznych rozrywek”. W listopadzie 1940 Dom Sierot został przeniesiony do getta na ulicę Chłodną 33 do budynku Państwowej Szkoły Handlowej im. J. i M. Roeslerów.

Budynek SOSW Mława
Nauka wykrawania i szycia w Domu Sierot Wspólne gotowanie w Domu Sierot Stołowka Domu Sierot Łaźnia Domu Sierot

Ofiara Holokaustu

Warszawskie Getto 1942 r., to najtragiczniejszy okres walki o przetrwanie. Korczak stara się za wszelką cenę osłonić, odseparować dzieci przed realiami i grozą getta. Próbuje utrzymać ciągłość nauczania podstawowego. Organizuje koncerty i występy artystyczne. Przyjaciele Korczaka byli gotowi umożliwić mu wyjście z getta i zorganizowanie kryjówki po „aryjskiej” stronie, jednak on sam nie był tym nigdy zainteresowany. Dom Sierot – Korczak, pracownicy i ok. 200 wychowanków – został wywieziony do obozu zagłady w Treblince podczas tzw. wielkiej akcji likwidacyjnej warszawskiego getta. Najprawdopodobniej stało się to 5 sierpnia 1942, ale istnieją także zapiski i relacje z getta podające datę 6 sierpnia:

„Był już wtedy bardzo chory, a mimo to szedł wyprostowany, z twarzą przypominającą maskę, pozornie opanowany: Szedł przodem tego tragicznego pochodu. Najmłodsze dziecko trzy-mał na ręku, a drugie maleństwo prowadził za rączkę…”

Słowa Janusz Korczaka

„Dziecko chce być dobre. Jeśli nie umie – naucz. Jeśli nie wie – wytłumacz. Jeśli nie może – pomóż.”

„Dziecko chce by je traktować poważnie, żąda zaufania, wskazówki, rady”

„Dzieci nie są głupsze od dorosłych, mają tylko mniej doświadczenia”

„Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat”

"Dzieci – to przyszli ludzie. Więc dopiero będą, więc jakby ich jeszcze nie było. A przecież jesteśmy: żyjemy, czujemy, cierpimy."

"Dziecko małe, lekkie, mniej go jest. Musimy pochylić, zniżyć ku niemu."

Budynek SOSW Mława

"Bo dorosłemu nikt nie powie: 'Wynoś się', a dziecku często się tak mówi. Zawsze jak dorosły się krząta, to dziecko się plącze, dorosły żartuje, a dziecko błaznuje, dorosły płacze, a dziecko się maże i beczy, dorosły jest ruchliwy, dziecko wiercipięta, dorosły smutny, a dziecko skrzywione, dorosły roztargniony, dziecko gawron, fujara. Dorosły się zamyślił, dziecko zagapiło. Dorosły robi coś powoli, a dziecko się guzdrze. Niby żartobliwy język, a przecież niedelikatny. Pędrak, brzdąc, malec, rak - nawet kiedy się nie gniewają, kiedy chcą być dobrzy. Trudno, przyzwyczailiśmy się, ale czasem przykro i gniewa takie lekceważenie.”